Chełmno w dniu odzyskania niepodległości 22 stycznia 1920 r.

Chełmno w dniu odzyskania niepodległości 22 stycznia 1920 r.

 

We  wrześniu 1772 r. Chełmno stało się jednym z miast zaborczego państwa pruskiego. Od samego początku nowe władze starały się utworzyć tu ośrodek germanizacji poprzez założony w 1776 r. z inicjatywy Fryderyka Wielkiego Korpus Kadetów ( Königliche Kadettenhaus zu Culm). By osłabić dążenia narodowe zlikwidowano także Akademię Chełmińską oraz działające w Chełmnie od początków powstania miasta klasztory dominikanów, franciszkanów i sióstr benedyktynek. Mimo szeregu prześladowań, konfiskat wychodzących w Chełmnie polskich czasopism, represji i trudnego czasu „Kulturkampfu” mieszkańcy Chełmna nie stracili ducha narodowego. Toteż, gdy nastała ta długo wyczekiwana chwila 22 stycznia 1920 r. tłumy wyległy na ulice, by witać przybyłe do Chełmna wojsko polskie. Mimo silnego mrozu, gorący zapał rozgrzewał wszystkich, którzy przygotowywali bramy triumfalne i girlandy z gałązek świerczyny, udekorujące całe miasto. Z okien powiewały flagi narodowe. Atmosferę, która wówczas panowała w pełni oddaje opisujący na łamach „Nadwiślanina” obserwator i uczestnik tych wydarzeń: „Ludność miasta naszego już od południa poczęła z jakimś radosnym niepokojem wyczekiwać przybycia wojsk naszych. Miasto tonie w zieleni i mieni się od barw narodowych których tak długo nie wolno było nam widzieć. Ruch niezwykły. Twarze płomienne za których widnieje przejęcie się wzniosłą chwilą. Towarzystwa i cechy w różnych częściach miasta stawają do szeregu, by podążyć na punkt zborny w ul. Dworcowej. O godz. 2giej wyrusza stąd pochód wszystkich towarzystw z kapelą i Pow. Radą Lud. na czele. Powiewają sztandary, śliczne, bogate. Pierwsza łza radości ciśnie się do oczu…
Okrzyki milkną. Znowu cisza niezmącona, tylko dziwnie jakoś uroczysty szmer i szum i  żywe tętno serc rozradowanych niekiedy ją przerywa. W dali słychać muzykę i znowu krzyki, bliżej coraz i donioślej .. I nagle tłumy stojące na Rynku wznoszą okrzyk: Niech żyją!
Oddech w piersi zamiera. Idą nasi … idą bohaterzy; idą dziarscy nasi chłopcy w rynsztunku bojowym, szparkim, równym krokiem. Niech żyją!
Wojska stanęły, z samochodów wysiadają gienerał Prószyński i pierwszy polski komendant twierdzy Chełmno pułkownik Marjan Żegota Januszajtis, śląc na wsze strony ukłony powitalne i dziękując za owacje im gotowane.  Do grona oficerów, na których czele stoją gienerał Prószyński i pułkownik Januszajtis zbliżają się trzy dziewczątka, przystrojone w sukienki narodowe z bukietami. Najstarsza Klara Wiśniewska deklamuje śliczny wiersz powitalny, którego słuchając łzy mimo wszystkich wysiłków woli stłumienia ich płyną z oczu, rzewne ale radosne i wręcza panu gienerałowi bukiecik. Pan gienerał Prószyński wzruszony widocznie, drżącą ręką głaszcze po główce dziewczątko, dziękując za serdeczne przyjęcie. Na mównicę wchodzi delegat powiatowy p.dr. Ossowski i w te odzywa się słowa:
Witaj nam Panie Gienerale na ziemi chełmińskiej na czele wojska polskiego!
Witaj nam Panie Pułkowniku, pierwszy polski Komendancie twierdzy chełmińskiej!
Witajcie nam wybawcy z 150 letniej okrutnej niewoli pruskiej!
Witały Was dzwony chełmińskie, te same, które dzwoniły naszemu królowi Janowi Sobieskiemu na zwycięstwo pod Wiedniem.
Jako reprezentacja całej ludności polskiej miasta i powiatu chełmińskiego, wita Was przezemnie Powiatowa Rada Ludowa, która od pierwszych dni upadku i zamieszania u naszego wroga celowo ujęła ster w rękę i torowała nieraz w bardzo trudnych warunkach znękanemu ludowi drogę w nowo kształtujące się stosunki.
Zadaniem jej było przygotowanie przyszłych rządów polskich – oczekiwaniem i pragnieniem jej był dzisiejszy dzień. Powiatowa Rada Ludowa widzi się dzisiaj w celu swej pracy i swego zadania i oddaje wszelkie swe prawa i funkcje dzisiaj w Twoje ręce Panie Komendancie i stawia się pod Twoje rozkazy.
Wita Was staropolskie miasto Chełmno, które mimo wiekowej niewoli pruskiej, zachowało swą narodowość polską w mierze jak żadne inne miasto Województwa Pomorskiego…” Po przemowie płk. Januszajtisa orkiestra zagrała hymn narodowy. „ Tłumy go śpiewają. Oficerzy salutują, wojska prezentują broń. Znowu jedna z najwięcej wzruszających chwil. Ten nasz hymn, tyle poniewierany, pierwszy raz w życiu naszem publicznie śpiewany, dziś z pełnej płynie piersi, z czcią najgłębszą i wzruszeniem słuchany.
Następuje defilada  wojsk, których dziarska postawa wywołuje niemilknące: Niech żyją wodzowie, niech żyje dzielna, nasza, bohaterska armja!
Wojska maszerują do koszar. Pochód towarzystw i tłumy spieszą do kościoła korne chylić czoła przed Najwyższym i Królową Korony Polskiej. Deputacja wojsk i niemal wszyscy oficerowie biorą udział w nabożeństwie. Ksiądz proboszcz przepięknie wygłasza kazanie. Łzy płyną cicho … kojąco …
„Te Deum” – Ciebie Boże chwalimy wstrząsa murami prastarej świątyni naszej. Chwalimy Cię i dziękczynienia Ci ślemy za to morze łask, które żeś na nas wylał, za sprawiedliwość Twoją, Boże Wszechmogący … .
Wieczorem miasto wspaniały przedstawia widok. Na ulicach roi się od mundurów, gwarno  bardzo i wesoło. W koszarach gości się żołnierzy. W hotelu centralnym obiad wspólny dla starszyzny i obywatelstwa. Miasto iluminowane Śmiechy, wesołość. Odżyliśmy” 1 .

2

Dzięki pracy chełmińskich fotografów, którzy utrwalili ten ważny dzień dla miasta, możemy choć trochę poczuć klimat tamtych wydarzeń. Jak wielu mieszkańców wzięło udział w pochodzie widać na fotografii pokazującej ulicę Grudziądzką od początku do końca wypełnioną  ludźmi. Wchodzących na Rynek witał transparent, powieszony wysoko na bramach triumfalnych: „Cześć żołnierzom naszym!” . Fotograf, aby uchwycić ten moment stanął na balkonie domu przy Rynku 2.
Na pamiątkę tego wydarzenia , chcąc uwiecznić w pamięci dzień odzyskania niepodległości, dawnej ulicy Friedrichstrasse, nazwanej tak na cześć króla pruskiego Fryderyka Wielkiego nadano nową nazwę – ul. 22 Stycznia2 .

3

1 Nadwiślanin 1920, nr 19, s. [1].
2„Orędownik Powiatowy”. Organ urzędowy starostwa chełmińskiego 1920, nr 6, s. 2.

Opracowała: Anna Soborska-Zielińska

źródło: Anna Soborska- Zielińska, Chełmno i jego mieszkańcy na Starej fotografii, wyd. Muzeum Ziemi Chełmińskiej, 2014, s. 205-207.